W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia, w dzisiejszym poście umieszczę list . Trudno określić adresata, Święty Mikołaj na pewno nim nie jest... Nie będę pisać o tym nic więcej, po prostu to przeczytajcie, no i tyle...
A więc, w tym roku chciałabym dostać… Nie, to nie tak powinno wyglądać. Nie jestem już małym dzieckiem, które prosi o prezenty. W ogóle pisanie listu do Mikołaja to istny bezsens i strata czasu. Moja wiara w jego istnienie skończyła się już ładnych parę lat temu. A jednak mimo tego piszę tutaj te słowa. Piszę o czym tak naprawdę marzę. Nie jestem w stanie określić po co. Po prostu. Może to przyniesie pewnego rodzaju ulgę, bo nawet nie łudzę się, że moje prośby się spełnią.
Mam te kilkanaście lat i rzeczy materialne mnie zupełnie nie interesują. Owszem, one przynoszą radość, jednak krótkotrwałą. Nie dają prawdziwego szczęścia. Błogostan wywołany otrzymaniem ich jest tylko złudzeniem. Dlatego zależy mi na czymś zupełnie innym.
Zbliżają się święta. Bożonarodzeniowy klimat już na dobre zagościł w naszych sercach. Wszędzie wokół widać przystrojone choinki i mnóstwo błyszczących lampek. Każdego wieczoru, przechadzając się ulicą, widzę uśmiechniętych od ucha do ucha ludzi. W większości przypadków są to zakochane pary. Idą w blasku jasno świecących ozdób, trzymając się za ręce. Ukradkiem zerkam na nich i czuję wewnętrzną pustkę. Wśród ludzi czuję się taka samotna. Nawet w tłumie znajomych odczuwam brak tego wyjątkowego uczucia szczęścia. Romantyczne zimowe piosenki, które płyną z głośników w każdym centrum handlowym, tylko pogarszają moje samopoczucie.
Ciemność, zimno i ostry wiatr brutalnie przypominają o braku osoby, która by mnie przytuliła i oddała odrobinę ciepła swojego ciała. Nie ma nikogo, kto złapałby mnie za dłonie, gdy zapomnę o rękawiczkach. Nie ma nikogo, komu będę składać życzenia świąteczne z tym delikatnym, wyjątkowym uśmiechem i lekko zawstydzonym spojrzeniem przepełnionym szczęściem.
Tak. W tym roku proszę o jedno. Święta to bardzo wyjątkowy czas. Szczególny, przepełniony zapachem miłości w powietrzu. Chciałabym również poczuć jej smak. Po prostu marzę o spędzeniu tegorocznych świąt z osobą, którą kocham i która kocha mnie.
Nie jestem pewna, czy zasłużyłam na taki prezent. Popełniłam wiele błędów i większości z nich nie żałuję. Myślę jednak, że odrobinę miłości powinien otrzymać każdy. Nawet taka osoba jak ja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz